Jak przekazali strażacy z OSP Luboń, pierwszy pożar miał miejsce przy ul. Świerczewskiej w Poznaniu, czyli w rejonie poznańskich Szacht. Ogień zniszczył około 2 tysięcy metrów kwadratowych trawy i zarośli.
Drugim, podobnym zdarzeniem, był pożar kilka godzin później w Luboniu w rejonie Kocich Dołów – tam paliły się trzciny i trawy w dwóch miejscach.
Jak zauważają strażacy, choć ich rolą nie jest ocena, pożary miały „dziwny charakter”. Przypominają, iż za podpalenie grozi kara grzywny od 5 do 20 tysięcy złotych lub aresztu.
Rzeczywiście, szczególnie o tej porze roku i przy aktualnie panujących warunkach atmosferycznych, po mroźnej i mokrej zimie, pożary traw w dość bliskich sobie lokalizacjach i w odstępie kilku godzin, mogą budzić podejrzenia. Nie jest to jeszcze „sezon” na pożary wysuszonej roślinności, a tego typu zdarzenia na początku marca zwykle mają charakter jednostkowy.
Warto zachować czujność i reagować na podejrzenia zachowujące się osoby, które mogą odpowiadać za podłożenie ognia. Należy pamiętać, iż pożary traw to nie tylko ogromna strata dla ekosystemu, ale także potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa z uwagi na możliwość rozprzestrzenienia się ognia.

3 godzin temu

![Tragedia o świcie. Rodzina z Trzeszczan straciła w pożarze dorobek swojego życia [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-tragedia-o-swicie-rodzina-z-trzeszczan-stracila-w-pozarze-dorobek-swojego-zycia-zdjecia-1773141833.jpg)


