
W lipcu ciężki sprzęt wjechał na teren dawnych Chełmskich Zakładów Obuwia przy ul. Wojsławickiej. Zniknęła stara portiernia, a mieszkańcy od razu zaczęli pytać, czy to początek rozbiórki całego kompleksu. Dziś po portierni nie ma już śladu, za to pojawiła się kolejna wiadomość: duża część dawnych zakładów została wystawiona na sprzedaż.
Dla wielu Chełmian to wciąż miejsce szczególne. Chełmskie Zakłady Obuwia były kiedyś największym zakładem pracy w mieście. Około 1980 roku zatrudniały ponad 3700 osób. Przez lata fabryka przy Wojsławickiej była jednym z symboli przemysłowego Chełma.
Dlatego lipcowa rozbiórka dawnej portierni wzbudziła tak duże zainteresowanie. Jedni obawiali się, iż za chwilę znikną kolejne budynki, inni liczyli na nową inwestycję, miejsca pracy albo zabudowę mieszkaniową. Powód prac okazał się jednak znacznie bardziej prozaiczny – teren po rozebranym obiekcie miał zostać uporządkowany na potrzeby działającej w części dawnego biurowca prywatnej szkoły.
Dziś po portierni nie ma już śladu. Tymczasem na sprzedaż trafiła znaczna część dawnego przemysłowego kompleksu.
PKO Leasing S.A. chce sprzedać zabudowaną nieruchomość przy ul. Wojsławickiej 7. Chodzi o grunt o powierzchni ponad 18 tys. mkw. oraz budynki o łącznej powierzchni użytkowej około 13,8 tys. mkw. To mniej więcej połowa dawnych zakładów.
Największą część stanowią dwie hale produkcyjno-magazynowe. Jedna ma prawie 8 tys. mkw., druga blisko 4 tys. mkw. Do tego dochodzi budynek administracyjno-biurowy o powierzchni około 1767 mkw., a także mniejsze obiekty, wiata, stanowisko załadunku i rozładunku samochodów ciężarowych, zbiornik przeciwpożarowy oraz utwardzone place.
Zabudowania pochodzą z 1972 roku. Cena wywoławcza wynosi 4,1 mln zł netto. Co ciekawe, na stronie PKO Leasing pojawiła się już informacja, iż zakończył się etap składania ofert. Czy to oznacza, iż tym razem znalazł się chętny na zakup dawnego „Obuwia”? Na razie nie wiadomo.
To nie pierwsza próba znalezienia nabywcy. PKO Leasing już wcześniej próbowało sprzedać ten kompleks. Nieruchomość pojawiała się w serwisie aukcyjnym spółki z niższymi cenami wywoławczymi, ale do transakcji nie doszło.
Potencjalnego nabywcę może kusić przede wszystkim wielkość i położenie nieruchomości, ale będzie musiał liczyć się ze sporymi wydatkami. W ogłoszeniu wprost wskazano na zły stan techniczny obiektów i konieczność poniesienia znacznych nakładów remontowo-budowlanych. Naprawy wymaga m.in. pokrycie dachowe części produkcyjno-magazynowej oraz elewacje.
Do budynków podłączone są w tej chwili jedynie wodociąg i kanalizacja. Nie ma instalacji elektrycznej ani centralnego ogrzewania. Brakuje też książek obiektów budowlanych, dokumentacji projektowej, aktualnych przeglądów i wyposażenia przeciwpożarowego.
To nie wszystko. Część sprzedawanych hal tworzy jedną bryłę z zabudowaniami na sąsiedniej nieruchomości i nie jest od nich trwale oddzielona. W środku znajdują się również maszyny i urządzenia, które nie należą do PKO Leasing. Sprzedający zapowiada przy tym wyłączenie rękojmi za wady fizyczne i prawne nieruchomości.
Tak naprawdę największą wartością kompleksu jest sam grunt – ponad 1,8 hektara w granicach miasta, około 3 km od centrum i z bezpośrednim dostępem do ul. Wojsławickiej.
Galeria? W planie przemysł i usługi
Od lat wokół terenów dawnego „Obuwia” pojawiały się różne pomysły zagospodarowania. Przewijały się również pogłoski o lokalizacji w tej części miasta kolejnego większego obiektu handlowego. Sprzedawane nieruchomości znajdują się jna terenie przeznaczonym pod przemysł, składy, magazyny, hurtownie i usługi.
To nie przekreśla każdej działalności handlowej, ale ewentualny inwestor musiałby dostosować swoje zamierzenia do zapisów planu albo zabiegać o ich zmianę.
Etap składania ofert zakończył się w minionym tygodniu. Do sprawy wrócimy.

10 godzin temu






![GMINA BOCHNIA. 100-lecie Ochotniczej Straży Pożarnej w Pogwizdowie [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/09/P9A6951_wynik.jpg)



