Do pożaru doszło przy ulicy Grzegorzewskiej. Na miejsce skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie, które prowadziły działania gaśnicze przez blisko dwie godziny.
Pożar samochodu na prywatnej posesji
Zgłoszenie do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Krotoszynie wpłynęło 1 lutego o godzinie 9:07.
Po dotarciu pod wskazany adres w trakcie przeprowadzonego rozpoznania ustalono, iż pali się samochód osobowy w całej objętości oraz część warsztatu samochodowego, w którym znajduje się drugi pojazd - informuje Mateusz Dymarski, zastępca oficera prasowego komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.
Właściciel posesji oraz osoby postronne podjęli próbę ugaszenia pożaru przed przyjazdem służb, jednak działania te nie przyniosły efektu.
https://krotoszynska.pl/wiadomosci/alarm-za-alarmem-strazacy-interweniowali-w-sulmierzycach-kozminie-i-ustkowie-zdjecia/CoxBgkH7Fwr7Wuti1vJqAkcja gaśnicza i ewakuacja mienia
Po zabezpieczeniu terenu i odłączeniu zasilania w obiekcie strażacy przystąpili do działań gaśniczych, prowadząc natarcie zarówno na płonący pojazd, jak i na budynek warsztatu. Po opanowaniu ognia uzyskano dostęp do wnętrza obiektu i kontynuowano gaszenie z wykorzystaniem kamery termowizyjnej.
W momencie ugaszenia pożaru dokonano siłowego otwarcia bram garażowych celem oddymienia i przewietrzenia pomieszczeń oraz ewakuacji wartościowego mienia. Prowadząc szczegółowe pomiary dzięki kamery termowizyjnej, uwidoczniono pojedyncze zarzewia ognia w elementach ocieplenia ścian zewnętrznych i powierzchni dachowej - mówi Mateusz Dymarski.
Strażacy dokonali rozbiórki płyt gipsowo-kartonowych i wełny mineralnej, likwidując zagrożenie przy użyciu podręcznego sprzętu burzącego. Nadpalone elementy wyposażenia wyniesiono na zewnątrz i dogaszono wodą.
Działania trwały blisko dwie godziny
Po całkowitym ugaszeniu pożaru samochodu i obiektu budowlanego oraz potwierdzeniu braku zagrożeń przy użyciu urządzeń pomiarowych, działania zakończono. Łącznie interwencja trwała 1 godzinę i 51 minut. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak zdarzenie spowodowało poważne straty materialne.











