"Wszędzie leżały porozrzucane rzeczy - plastiki z auta, ubrania i dziecięce zabawki. Wrak jeszcze parował" - mówili w czwartek w emocjonalnych zeznaniach strażacy, przesłuchiwani w procesie Sebastiana M. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1.