Przypuszczalnie podpalenie było przyczyną pożaru, z którym przez niemal sześć godzin walczyli w środę (1 kwietnia) strażacy w powiecie koneckim.
Mariusz Czapelski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Końskich informuje, iż ogień strawił około 8 hektarów nieużytków i trzcinowisk oraz jeden hektar poszycia leśnego. Akcja zaczęła się po godzinie 11.00.
– Na miejsce zadysponowano zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Końskich oraz okoliczne jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Okazało się, iż ogniem są objęte trawy na nieużytkach, trzcinowiska i poszycie leśne w kompleksie należącym do Nadleśnictwa Przedbórz, a także właścicieli prywatnych – relacjonuje strażak.
Akcję gaśniczą utrudniał porywisty wiatr, który sprzyjał gwałtownemu rozprzestrzenianiu się ognia.
– Dodatkową barierę stanowił trudny, bagienny grunt i gęste zarośla, uniemożliwiające bezpośredni dojazd ciężkiego sprzętu do frontu pożaru – tłumaczy Mariusz Czapelski.
Kierujący działaniami zdecydował o podziale terenu akcji na dwa odcinki bojowe, a w celu precyzyjnego monitorowania sytuacji z powietrza wykorzystano dwa drony. Ostatecznie, do akcji włączono także samolot gaśniczy typu Dromader. Akcja zakończyła się dopiero po godzinie 16.00.
W sumie, spaleniu uległo 9 hektarów traw i poszycia leśnego.



3 godzin temu










