W czwartkowy wieczór nad Kaliszem i Jarocinem unosiły się kłęby czarnego dymu. W obu miastach niemal równocześnie doszło do groźnych pożarów, które wymagały szybkiej interwencji straży pożarnej. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Pożar ciężarówek w Kaliszu
Do pierwszego zdarzenia doszło około godziny 20:00 przy ul. Bażanciej w Kaliszu. Na terenie prywatnej firmy zapaliły się dwie ciężarówki z naczepami. Ogień błyskawicznie objął pojazdy, a unoszący się nad nimi gęsty dym był widoczny z wielu kilometrów.
Na miejsce zadysponowano pięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Mimo szybkiej reakcji, obie ciężarówki spłonęły doszczętnie. Nikomu nic się nie stało. Policja prowadzi postępowanie, które ma ustalić przyczyny pożaru.
Pożar w centrum recyklingu w Jarocinie
W podobnym czasie drugi pożar wybuchł na terenie Wielkopolskiego Centrum Recyklingu w Jarocinie. W jednym z boksów zapaliły się odpady poremontowe. Ogień dostrzegli pracownicy składowiska, którzy niezwłocznie przystąpili do gaszenia i wezwali straż pożarną.
– Szybka interwencja pracowników firmy i straży pożarnej zapobiegła rozprzestrzenieniu się ognia. Bardzo im za to dziękuję – podkreśliła burmistrz Jarocina, Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.
Dzięki sprawnej akcji ogień został opanowany, a nikt nie odniósł obrażeń. Również w tym przypadku przyczyny pożaru bada policja.
Dwa zdarzenia, wspólny finał
Choć oba pożary wyglądały groźnie i były widoczne z dużej odległości, w żadnym z nich nie ucierpieli ludzie. W Kaliszu straty materialne są jednak znaczne – całkowitemu zniszczeniu uległy dwie ciężarówki.
Policja i strażacy przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności i apelują, by w przypadku zauważenia ognia natychmiast informować odpowiednie służby.